Martin Lechowicz

Martin Lechowicz

Stalin, Putin, Korwin, Martin - jestem stworzony do wielkości.

O mnie

Owoce katechizacji 6

Arcybiskup Stanisław Gądecki jest Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Nie wiem co to znaczy, ale rozumiem, że ma robić wrażenie. I pewnie robi, ale nie na mnie. Ja wiem, że pod złotą sutanną ma zwykłą dupę, taką jak ja i ty.

Nie zważając na zwyczajność swej dupy, Stanisław wszedł na mównicę powiedział, że "owoce katechizacji dzieci i młodzieży zniszczą rodzice nieskatechizowani". W związku z czym należy katechizować dorosłych.

Widział ktoś kiedyś te "owoce katechizacji dzieci"? Zdaje się, że chodzi tu o efekty chodzenia na lekcje religii w szkołach. Ale jedynym efektem jaki występuje jest albo kompletne znudzenie tematem Boga albo obsesja na punkcie posłuszeństwa władzom Kościoła Katolickiego. Krótko mówiąc obojętność albo strach są tym owocem katechizacji. Tym, z którego wielebny Stanisław się cieszy, może tu być tylko strach.

Dziecko ma robić wszystko co ksiądz każe i wierzyć we wszystko co powie - zaiste piękny owoc. Zwłaszcza dla księdza.

Nic dziwnego, że władza kościelna ubolewa teraz, że rodzice w domach mogą zniszczyć ten piękny owoc strachu sugerując dziecku, żeby wyluzowało.

Rozwiązaniem problemu byłoby gdyby ci sami nieprzygotowani merytorycznie ludzie, którzy wbijają dzieciom do głów długie listy grzechów, przykazań i wierszy do deklamowania (które nie wiadomo dlaczego nazywają modlitwami), robili to samo z dorosłymi.

Dorosły musi być dobrze skatechizowany, żeby nie rozkatechizował skatechizowanego dziecka.

Brzmi to wszystko idiotycznie, ale trudno mi się śmiać, kiedy wiem jak głęboko w ludziach zapuściła korzenie ta władza kleru. Władza, która opiera się na strachu i wewnętrznym przymusie. Jej skutkiem jest coś, co nazywa się powszechnie chrześcijaństwem a w rzeczywistości jest jego zaprzeczeniem. Bo nie może być naśladowcą Jezusa ktoś kto jest nim, bo czuje że musi, kto nie może inaczej, kto czuje opór i strach na samą myśl, że mógłby przestać słuchać tego wszystkiego co mu każe jego skatechizowanie.

A Biblia to pokazuje tak prosto! Że z osobistej decyzji, świadomej i wolnej, rodzi się relacja człowieka z jego Bogiem. Że każde "chodź za mną", które Jezus komuś rzucał, było zaproszeniem, a nie groźbą! I nikt nie rodził się uczniem Jezusa ani nikt nie był wychowany na jego ucznia. Żadnych odpowiedzialności zbiorowych i żadnych pośredników.

I co ma zrobic skatechizowany dorosły? Jeżeli chociaż pobieżnie zainteresowało go jaki był ten autentyczny Jezus, jak się żyje z tym Bogiem opisanym w Biblii, a nie tym którego w nas wkatechizowano, to musi się najpierw taki człowiek rozkatechizować. Bo póki ma w sobie przymus, o żadnym chrześcijaństwie nie ma mowy.

Dorosły nieskatechizowany ma zdecydowanie bliżej do Boga niż skatechizowany.

Ksiądz Pan chce więcej katechizacji dla wszystkich. A ja mówię: im mniej impregnowania ludzi strachem i przymusem tym lepiej. Precz z katechizowaniem. Sprawowanie władzy nad ludźmi w taki sposób jest niemoralne i obsceniczne.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Biblia jest niedzisiejsza

Urząd Skarbowy programistom 1

Okazuje się, że programiści nie mogli odliczać 50% kosztów w PIT za prawa autorskie.

Jak jeszcze pracowałem dla złych międzynarodowych korporacji, to większość z programistów rzeźbiła w kodzie w ramach umowy o dzieło. W ramach tej umowy przekazywaliśmy prawa autorskie za napisany kod firmie.

Co miał Jezus przeciwko Żydom

Za co Jezus krytykował Żydów?

Co mi dał YouTube? 4

Po 10 latach na YouTube, 18 milionach odsłon i 28 tysiącach subskrybentów (współczynnik subów do odsłon to rekord YouTube'a) myślę, że mogę już coś powiedzieć o tym, co mi dał YouTube.

Co mi dał YouTube? YouTube dał mi bogactwo.

Można się nie zgadzać

Jezus opowiedział kiedyś przypowieść o dwóch ludziach, którzy budowali domy. Jeden budował po niemiecku, a drugi po polsku. O kim właściwie mówi ta historia? Zwróciłeś uwagę, że wniosek z niej jest trochę dziwny? A skoro już o tym mowa, to o co właściwie chodzi w byciu chrześcijaninem? O to, żeby się z zgadzać z Jezusem? Żeby mieć prawidłowe poglądy? Żeby trzymać się prawdy? Czy coś jeszcze innego?

Wypłata 9

Hej, dostałem właśnie $50 wypłaty!

Tyle zarobiły moje piosenki przez rok na Spotify, Deezer i innych serwisach. Jestem więcej zarabiającym muzykiem, jakby kto pytał.

Wychodzi z tego 46 groszy dziennie, co akurat starcza na torebkę ryżu. Jak ktoś użyczy wodę, żeby go ugotować, to mogę mieć pewność, że z głodu nie umrę.

Nierówność płci

Równość i nierówność płci według Biblii. Wiadomo, że męczyzna i kobieta się różnią. Ale czy Bóg stworzył ich równymi czy nierównymi? I co z koncepcją, że mąż ma być głową a żona ma go słuchać we wszystkim? Jak się sprawdza taki dobry model chrześcijańskiego związku?

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.