Dawno, dawno temu był film "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz". W filmie "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" był sklep, a w sklepie była gablota. W gablocie wisiały zdjęcia podejrzanie wyglądających ludzi, a pod spodem był napis "tych klientów nie obsługujemy".
Powszechnie nie obsługuje się złodziei i pijaków ("bo każdy pijak to złodziej"), a jak właściel sklepu jest, dajmy na to, skinem to wtedy Murzynów. I Żydów. Cóż, jego sklep - jego prawo.
My nie obsługujemy tylko złodziei.
Ale za to jakich! Ci złodzieje zabierają nam pieniądze za każdym razem kiedy dostajemy wypłatę. Zabierają nam pieniądze za każdym razem kiedy coś kupujemy w sklepie. I nawet wtedy, kiedy chcemy coś dać za darmo. Zabierają nam pieniądze jawnie, powszechnie, pod groźbą kary. Mają za sobą policję, komorników, sądy i wojsko.
To, oczywiście Urzędy Skarbowe i Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Łatwo przekonać ludzi, że złe jest dobre, zmieniając nazwy i znaczenia słów. Gdyby zamiast "składka na ubezpieczenie społeczne" mówić "podatki", a zamiast "podatki" mówić "haracz", mielibyśmy mniej więcej prawdziwy obraz rzeczywistości. Tylko kto by wtedy chciał pracować w Urzędach Skarbowych?
Otóż najprawdopodobniej ci sami co dzisiaj! Ludzie pracują dla organizacji świadczącej usługi polegające na zabieraniu pieniędzy pod przymusem innym ludziom w imię zasady "bo tak" - i nie mają sobie nic do zarzucenia.
Ale my mamy. I dlatego tych klientów nie obsługujemy!
I przygotowaliśmy akcję NieObslugujemy.com, która namawia do tego, by nie obsługiwać w żadnej kwestii pracowników Urzędu Skarbowego oraz ZUS-u.
Niektórzy zarzucają nam, że nie dołączyliśmy znaczka "Polityków nie obsługujemy". Mogę dodać, że nie daliśmy także "Inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy i SAnepidu nie obsługujemy" i wielu innych. By się nie rozdrabniać skupiliśmy się na dwóch największych szkodnikach w tym kraju. A jeśli chodzi o polityków, to jeżeli generałowie zostaną bez żołnierzy, to co z nich będą za generałowie.
Wobec tego uderzmy w żołnierzy i naprawdę nie ma znaczenia jak sympatyczna jest pani zosia z okienka w skarbówce. Tym lepiej dla niej, jak znajdzie sobie uczciwą pracę, gdzie będzie służyć ludziom, a nie ich okradać.
Będą jej wdzięczni, zamiast jej złorzeczyć. Wobec tego pomożmy pani Zosi i wesprzyjmy akcję.
Im większej liczbie znajomych o niej powiecie, tym lepiej (można zacząć od wykopania informacji.
Jak dowie się o niej tysiąc osób, to nic się nie zmieni. Jak milion, to już będzie coś.