Nie od dzisiaj wiadomo, że żyjemy w kraju tchórzy. Szowinista powiedziałby, że wszyscy dookoła zniewieścieli. Co w przypadku niewiast nie jest niczym złym, gorzej z mężczyznami.
Przeciętny Polak, gdy usłyszy ciekawy pomysł, najpierw zapyta - czy to jest legalne? Przeciętny Polak wykupi autocasco, które co roku będzie go kosztować 1/8 wartości jego samochodu, ale gdy mu je ukradną to dostanie składki z powrotem. Taki ktoś będzie błagał pracodawcę o etat, nawet jeżeli mógłby pracować bez niego. Tylko po to, by mieć w swojej zniewieściałej świadomości fałszywe poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Nawet jeżeli co miesiąc kosztuje go to kilkaset złotych. Nie przeszkadza mu to przy tym narzekać na niską pensję.
Przeciętny Polak będzie gorąco popierał państwową służbę zdrowia, argumentując, że jakby jej nie było, to kto by zapłacił za jego operację serca. Oczywiście gdyby całkiem przypadkiem takiej operacji potrzebował. Bo przeciętny Polak widzi, że ubezpieczyć się od wszelkiego zła na świecie nie może.
Bo go na to nie stać.
Stara się wobec tego przerzucić część swojego tchórzostwa na jednostki odważniejsze od niego. Takie, które nie boją się operacji serca, wypadku samochodowego, utraty pracy, czy spalenia domu.
Tchórz czuje się dobrze, gdy wszyscy dookoła wydają mu się postępować tak jak on. Bo są do tego zmuszeni. On zrobiłby to z własnej woli.
Tchórz nie pyta - co się stanie, gdy JA stracę pracę?
Raczej stworzy pytanie - co by się stało, gdyby ktoś niesłusznie został zwolniony?
Pytania wbrew pozorom nie są identyczne.
Pierwsze wymaga od tchórza znalezienie sobie samemu rozwiązania.
Drugie wymaga od innych znalezienia sposobów, jak chronić tchórzy przed ich problemami. Dzisiaj takie pytanie jest zwykle kierowane do rządu, państwa, urzędów,...
Mam nieodparte wrażenie, że potrzeba nam dzisiaj czystego egoizmu. Tak, byśmy przypomnieli sobie kim jest mężczyzna. Taki, który troszczy się o siebie i swoją kobietę, a nie wszystkich nieudaczników pod słońcem.
Niech tchórze sami za siebie płacą ubezpieczając się od wszystkiego.
Co prawda nie zostanie im wtedy już prawie nic, ale za to wtedy ryzykanci (czyli mężczyźni) będą mogli żyć tak jak chcą (dla odmiany mając za co). I przez to przy okazji dawać tchórzom przykład, że nie warto być tchórzem, a odwaga popłaca.