Kup płytę!
Kup płytę!
Login:
Hasło:

Rejestracja    Nie pamiętam



Kupiłeś płytę i masz kartę z kodem?
NOWA PŁYTA


     

      Inne moje piosenki







  W tym miesiącu bard tworzy dzięki:

  Aliktus - 10.00
  Arab z Gdańska - 15.00

  A w poprzednim tworzył dzięki:

  Krzysztof z Bielska-Białej vel ByteEater - 42.99
  Sosna - 20.00
  Tomasz K. - 100.00
  bo nie wysiadłem z samochodu - 15.00
  Aliktus - 10.00



Nie daj umrzeć bardom XXI wieku
Wrzuć do kapelusza


      Martin wydał książkę!

  • "Teoria Portali" to powieść fantastyczna, z której dowiesz się czego dowodzi Teoria Teorii Łańcuchowych, dlaczego upadła Atlantyda, kto walczył w wojnach odbytowych oraz dlaczego Bóg stworzył wszechświat.

  • Jeżeli lubisz się pośmiać, masz dystans i wyobraźnię, jeśli brakuje ci humoru Douglasa Adamsa i jeżeli podobały ci się piosenki Martina - to nie ma siły: "Teoria Portali" musi ci się spodobać!

  • Więcej na www.teoria.pl...



      Ostatnio na forum nieprofesjonalistów




Nasz GG-bot: 9431364
Wypróbuj!





  Blog | O nas | Koncerty | Piosenki | Dzwonki | SKLEP

 

Test piwa testem na Polskę
Martin

Panie i panowie, żyjemy w wolnej Polsce! Przypominam, bo może ktoś zapomniał, zajęty chodzeniem po urzędach, walką z nonsensownymi przepisami prawnymi lub domykaniem podduszonego podatkami budżetu domowego.

Wolność kraju i wolność obywatela to dwie różne rzeczy i nie należy ich mylić. Wszyscy wołają, że Polska jest wolna. Tylko Polak nie jest. Ile mamy wolności w codziennym życiu? Postanowiłem zmierzyć poziom wolności obywatela za pomocą testu piwa.

Na czym polega "test piwa"? Bierzemy człowieka, umieszczamy go w badanym kraju i dajemy mu zadanie: kupić puszkę piwa. Są jednak dwa warunki: po pierwsze człowiek nie ma na początku pieniędzy, po drugie wszystko, co robi, musi być legalne. Poziom skomplikowania i czasochłonność procedury zdobywania piwa pokaże nam jak bardzo obywatel jest wolny. Albowiem wolność to możliwość robienia tego, co się chce bez przeszkód. Im więcej ograniczeń na drodze do celu, tym mniejsza wolność.

Pierwsza możliwość: zarobić

Żeby legalnie kupić puszkę piwa, trzeba mieć pieniądze. Żeby je zdobyć, można na przykład iść do pracy i zarobić. Jak się to robi - wiemy. Wszystko jest szczegółowo regulowane przez Kodeks Pracy i grube kilogramy przepisów, z którymi należy się zapoznać, skoro mamy to zrobić legalnie. Przykładowo, jeżeli pracujesz przed komputerem, zgodnie z prawem powinieneś co godzinę robić sobie 5-minutową przerwę. Inaczej naruszysz przepisy i test piwa nie będzie zaliczony. Jeśli uda ci się przebrnąć przez wymagania wszystkich ustaw, jeżeli opłacisz ZUS, uzyskasz NIP, wypełnisz PIT, to już za miesiąc będziesz mógł za pierwszą wypłatę kupić legalnie puszkę piwa. Hm. Nie, musi być szybszy sposób.

Własna działalność gospodarcza

Jeżeli ktoś w ogóle bierze tą opcję pod uwagę spodziewając się, że będzie prostsza i szybsza niż poprzednia to albo zwariował albo zupełnie nie wie w jakim kraju żyje. Pomińmy ją więc litościwym milczeniem, bo wolności na tej drodze z pewnością nie znajdziemy.

Ściepa na piwo

I oto doszliśmy do najprostszej, najbardziej oczywistej możliwości: po prostu przejść się po ulicy z kapeluszem i pozbierać po 10 groszy od przechodniów. Cóż łatwiejszego? W mniej formalnych kręgach nazywa się to "ściepa". Tak więc test piwa mamy zaliczony, okazało się, że Polska jest wolnym krajem i każdy obywatel może szybko i bez problemu kupić legalnie piwo.

Otóż nic z tego! Taka zbiórka jest w Polsce nielegalna! Nie wierzysz? Poszukaj więcustawy z dnia 15 marca 1933 roku o zbiórkach publicznych, a znajdziesz tam art. 1, który mówi iż "wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce lub w naturze na pewien z góry określony cel wymaga uprzedniego pozwolenia władzy". Wydaje się to nieprawdopodobne, ale wolny człowiek w wolnej Polsce musi pytać władzę o pozwolenie, żeby zrobić ściepę na piwo!

Jak się to robi w Polsce

Ale mimo wszystko spróbujmy. Co trzeba zrobić, żeby zorganizować w Polsce zbiórkę publiczną pieniędzy na piwo? Przede wszystkim musisz dowieść, że piwo, na które zbierasz, jest w interesie publicznym, bo zbiórki publiczne urządzane w interesie osobistym są wzbronione (art. 3 ustawy). Łatwo nie będzie, ale da się zrobić. Piwo może być przecież przeznaczone do ochotniejszego kibicowania reprezentacji Polski w piłce nożnej, co korzystnie wpłynie na świadomość narodową społeczeństwa, a więc taka zbiórka leży w interesie publicznym. Pierwsza przeszkoda za nami, uff.

Następnie musisz założyć stowarzyszenie, organizację pożytku publicznego lub komitet, bo osoba fizyczna nie może organizować w Polsce legalnych zbiórek. Proponuję założyć komitet, gdyż wymaga to tylko sześciu osób oraz napisania aktu organizacyjnego powierdzonego notarialnie. Kiedy już wrócisz zadowolony od notariusza, udajesz się następnie do prezydenta miasta, gdzie przedkładasz wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na przeprowadzenie zbiórki publicznej wraz z dołączonym aktem organizacyjnym komitetu oraz planem organizacyjnym zbiórki. Płacisz za to 76 złotych i nie później, niż za miesiąc, góra dwa, prezydent pozwoli ci zrobić ściepę na piwo. Albo nie pozwoli.

Przy okazji, nie radzę kupować piwa za granicą, np. w Czechach. Wtedy trzeba prosić o pozwolenie Ministra Spraw Wewnętrznych Wolnej Polski, Ministra Spraw Zagranicznych Wolnej Polski i Ministra Finansów Publicznych Wolnej Polski (art. 2 Jeżeli zebrane ofiary mają być zużyte za granicą państwa, pozwolenia na zbiórkę udziela, w drodze decyzji administracyjnej, minister właściwy do spraw wewnętrznych, za zgodą ministra właściwego do spraw zagranicznych i ministra właściwego do spraw finansów publicznych).

Zakładając jednak, że udało ci się jako wolnemu obywatelowi uzyskać od trzech wolnych ministrów pozwolenie na to żeby inni wolni obywatele mogli ci dać po złotówce na piwo, przystępujesz do zrobienia ponumerowanej puszki (proponuję numer "1") oraz legitymacji. Legitymacja musi mieć twoje imię, nazwisko, adres, zdjęcie, numer kolejny, dane komitetu, cel zbiórki ("zbieram na piwo, które pomoże mi dopingować reprezentację Polski"), podpisy wszystkich członków Komitetu Zbierania Pieniędzy Na Piwo oraz jej pieczęć. Tak każe ustawa. Tak, ta sprzed wojny.

Na koniec, jak już uzbierasz w końcu te 5 złotych, otwierasz komisyjnie puszkę, spisujesz protokół z otwarcia puszki, wysyłasz sprawozdanie z wyników zbiórki do trzech sympatycznych ministrów (którzy na pewno umierają z ciekawości) i ogłaszasz to wszystko publicznie w prasie. Uff, koniec. Teraz już możesz wypić piwo.

Tak wygląda w pełni legalna ściepa na piwo w wolnej Polsce w dużym skrócie. Wydaje się to na pierwszy rzut oka potwornie skomplikowane, ale uwierzcie mi: w porównaniu z ilością biurokratyczno-prawnych przeszkód jakie musi pokonać na swojej drodze polski przedsiębiorca, zbiórka publiczna jest wyjątkowo prostą i czytelną procedurą. Jeżeli takie rzeczy są dla ciebie za trudne to zmień kraj,  bo w Polsce sobie nie poradzisz.

Jaki płynie wniosek z naszego testu piwa? Ano taki, że w Polsce bez pozwolenia, bez numeru ewidencyjnego, bez formularzy, prezydentów, ministrów, notariuszy, dokumentów i opłat nie da się nawet wypić puszki piwa. No, chyba, że nielegalnie.

Jak tak ma ta "wolna Polska" wyglądać to ja już wolę zabór austriacki.

O czym ze smutkiem zawiadamiając, udaję się na stronę dokonać całej serii nielegalnych czynności, na czele z oddychaniem bez zezwolenia w miejscu publicznym, a kończąc na piciu ze szklanki nie przebadanej przez Sanepid. 

 


Martin


PS. Bard wydał nową płytę KontestSongi - jako płytę CD i jako MP3 > > >

Zobacz/schowaj komentarze (22)...     

Kup płytę!
Główna  Blog  O mnie  Sklep  Koncerty  Piosenki  Dzwonki