W systemowej szkole uczyłem się w tempie żółwia. Większość ludzi uważa, że to jest tempo normalne.
Później uczyłem się sam. Okazało się, że bez ograniczeń szkoły uczę się wielokrotnie szybciej. To nie ja byłem taki genialny, to szkoła jest tak do dupy. W miesiąc nauczyłem się więcej rozumieć i mówić po niemiecku niż przez 4 lata szkoły, bo nauczyłem się jak się uczyć. Tak, żeby proces pasował do sieci neuronowej w mojej głowie.
Potem Wikipedia się pojawiła i zrobiła skokową rewolucję w dostępie do informacji. Wyszukiwarka Google zrobiła rewolucję w wyszukiwaniu informacji. YouTube i inne serwisy umożliwiły publikowanie niezliczonych tutoriali, lekcji i innych form, do samodzielnej nauki. Nigdy bym się nie spodziewał, że będą istnieć tak fantastyczne narzędzia.
Ale i to nie koniec: pojawiły się ostatnio powszechne i tanie sieci neuronowe i zrobiły dodatkowe turbo.
Więc gdyby wierzyć autorom SF to powinniśmy teraz przeżywać złoty wiek ludzkości, rozkwit nauki, techniki, wynalazków i kultury. Przewidywali, że gdy każdy będzie miał wiedzę całego świata w kieszeni, kiedy będzie szybka i sprawna komunikacja z każdą osobą na planecie, to oczywiste jest, że ludzie będą wybitni umysłowo jak nigdy w historii.
A co mamy?
Mamy świat lenii, ćpunów i idiotów. Mamy zaćpanych na śmierć zombie kanapowych przewijających palcem ruchome obrazki. Mamy młodych uzależnionych od patologicznych form rozrywki, aktrakcyjnego wizualnie materiału o poziomie dla małych dzieci. Mamy mózgi w takim stanie jaki się ma po narkotykach. Zdolność do samodzielnego myślenia i decydowania o sobie, która i tak była rzadka, spadła prawie do zera.
Istniał znany od wieków pokoleniowy efekt, że starsi czują na plecach oddech młodych. Po raz pierwszy doznał inwersji. Poza kręceniem dupą i robieniem pompek młodzi generalnie nie są w niczym lepsi od starszych. I to nawet w takich dziedzinach jak muzyka widać inwersję: w głowie mi się nie mieści, że nastolatki dzisiejsi słuchają muzyki z lat 90-tych. Czy ja w latach 90-tych wolałem słuchać muzyki sprzed 30 lat niż nowej? No ale co mają dzisiaj ci biedni ludzie słuchać? To ma być muzyka pokolenia: techo i disco-polo?
I tak się stało, że w czasach dostępu totalnego do wiedzy i najlepszych narzędzi do nauki jakie kiedykolwiek istniały, ludzie doprowadzili swoje mózgi do ruiny. Do tego stopnia, że poważnie uważają cyfrowe sieci neuronowe za realne zagrożenie na rynku pracy. Ale nawet strach nie jest już stanie przebić się z pomysłem, żeby na przykład użyć iPhone’a do rozwoju umysłowego zamiast do ćpania przez oczy.
Ludzie obecnie wierzą, że w człowieku ważne jest tylko jak wygląda, a celem wszystkiego jest to, żeby się pokazać.
Na Tinder liczy się tylko ile masz lat i jak wyglądasz. Nic więcej. Tak dziś wygląda dobór naturalny ludzkości i tak wygląda system wartości. Jedna dupa wybiera drugą, kierując się wyłącznie oczami.
Ktoś powie: no tak, ewidentnie coś poszło nie tak.
A ja myślę, że wszystko poszło dokładnie tak, jak pójść musiało. Nie mogło pójść inaczej. Bo taka jest natura człowieka.
Internet wam się nie podoba? A czemu? Normalny internet. Jacy ludzie, taki internet. Same się filmiki nie stworzyły i same się nie oglądają.
Natura to jest takie coś, co ludzie w Polsce nazywają normalnością. Mówią: żeby było „normalnie”. „Chcę normalną rodzinę”. „Obiecujemy wam normalną Polskę”. I tak dalej.
I nie ma w tym nic dziwnego, że większość beztrosko i bezkrytycznie poddaje się tej naturze.
Lepiej się przyzwyczaj. Innej ludzkości nie będzie. Nie w tym życiu.
Ale pamiętaj: ty – nie musisz.







