Martin Almighty

2011-10-04Blog1342

Kiedy ludzie mówią do mnie „Pan”, doceniam to. W końcu to wielka oznaka szacunku.

Ale mnie się to nie podoba. Wiem, jestem strasznym malkontentem. Ktoś zwraca się do mnie tak samo jak do Boga, a ja jeszcze grymaszę. Ale myślę, że Panu też by się to nie spodobało.

Dlatego moje rozmowy na GG wyglądają czasem tak:

Ktoś: Zajęty jest Pan bardzo?
Ja: Nie wiem, zaraz się pomodlę i zapytam…
Ja: Pan mówi, że ma dziś czas – apokalipsę przygotowuje dopiero w poniedziałek.

Więc jakbyś kiedyś do mnie napisał „Pan”, to spodziewaj się równie bezsensownej rozmowy.

Baron Martin Lechowicz

Podziel się z głupim światem
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •