Martin z podróży: w krzakach Italii
Chyba mam w sobie dużo z Człowieka Zachodu. Obserwuję bowiem u siebie sprzeciw wewnętrzny na myśl o sikaniu po krzakach. Kiedy byliśmy niedaleko Rimini,
Chyba mam w sobie dużo z Człowieka Zachodu. Obserwuję bowiem u siebie sprzeciw wewnętrzny na myśl o sikaniu po krzakach. Kiedy byliśmy niedaleko Rimini,
Drugiego lutego był Dzień Świstaka. Znowu. To taki dzień, w którym niedźwiedzie przewracają się na drugi bok, bo minęła już połowa zimy. Co mają
Jak byłem mały i chodziłem do kościoła, trafiałem tam co jakiś czas na piosenki, od których dostawałem odruchu wymiotnego. Były to piosenki, w