Ten blog jest przerażająco stary. Najstarszy wpis pochodzi z 2011 roku. Fakt, że w ogóle da się znaleźć ten najstarszy wpis, zawdzięczamy faktowi, że
Chciałem z niezdrową przyjemnością poinformować wszystkich, że dostałem się na studia! Takie prawdziwe. Dzienne. Państwowe. Z jego magnificencją
Idę rano do sklepu po chleb. Na ulicy – sami emeryci. W sklepie – dziadki, babcie i ludzie, których nie sposób zidentyfikować, bo poruszają
Dziś się czuję psychicznie tak, jakby ktoś owinął pierogi z truskawkami w drut kolczasty i próbował mnie tym nakarmić. Inaczej mówiąc: