Gdzie święta, tam i depresja
Czasem coraz trudniej wstać z łóżka, chociaż nie ma powodu. A czasem coraz trudniej wstać z łóżka, bo jest powód. Tak czy inaczej, coraz trudniej
Czasem coraz trudniej wstać z łóżka, chociaż nie ma powodu. A czasem coraz trudniej wstać z łóżka, bo jest powód. Tak czy inaczej, coraz trudniej
Śmierć to rzecz nieprzyjemna. Jedna z tych, o których w towarzystwie się nie rozmawia. Śmierć jest jak puszczanie bąków: psuje atmosferę. Niby każdy
Bóg jest jak Indianie – istnieje już tylko w rezerwacie. Rezerwatów jest wiele i możecie o nich poczytać w książce „Przegląd Jezusów
Mam czelność nie akceptować depresji. Bezczelnie nie zgadzam się z przyjętą powszechnie postawą akceptacji tego, że jak jest źle to są powody, a jak
Święto niepodległości to powód do radości. Dzięki Bogu, możemy dziś żyć w kraju, gdzie wiszą flagi o słusznej kolorystyce, zamiast o niesłusznej.
Powód istnienia mamy staje się najbardziej oczywisty w święta. Otóż mama istnieje po to, żeby robić sałatki i rozkładać na talerzach szynkę. To