Prorok w Kraju Dziadów
I rzekł do mnie Pan: „Synu Lechistanu (czyli: Lechowiczu), wstań i jedź do urzędu po dowód osobisty”.I pojechałem do urzędu po dowód
I rzekł do mnie Pan: „Synu Lechistanu (czyli: Lechowiczu), wstań i jedź do urzędu po dowód osobisty”.I pojechałem do urzędu po dowód
1 czerwca, dzień dziecka, koniec pracy, początek przygód. Od dzisiaj ja mam lato i nie zajmuję się więcej niczym ważnym i poważnym, tylko
Właśnie się dowiedziałem, że rząd Jej Królewskiej Mości postanowił zadbać o bezpieczeństwo Brytyjczyków. Jeszcze bardziej. Do tej pory dbał w ten
Na Forum Nieprofesjonalistów ktoś zadał takie pytanie: „Czy to prawda, że chrześcijaństwa nie można przyjąć rozumem i zwykłą ludzką
Postanowiłem wczoraj przetestować zdolności jazdy motorowerem w warunkach cofającej się anemii. Kierowałem się takim oto rozumowaniem: co prawda słaby
Żyję. Znowu. Choroba przeszła, ale słabość została. Co poniekąd na jedno wychodzi. Dalej nie wiem co jest przyczyną dziwnych dolegliwości.