Poniżej poziomu
Zrobiłem sobie dzisiaj test baltimorski. Okazało się, że jestem zwykłym ochlapusem. To było do przewidzenia. W końcu czego innego można się
Zrobiłem sobie dzisiaj test baltimorski. Okazało się, że jestem zwykłym ochlapusem. To było do przewidzenia. W końcu czego innego można się
Znowu dostałem list. Już chyba czternasty. We wszystkich poprzednich doceniono mnie jako pisarza i zaproponowano pisanie. Czyżby ktoś czytał
Mój sarkastyczny sceptycyzm został wreszcie ukarany. Bo oto, jak podają wszystkie szanujące się media internetowe, pan premier Donald Tusk wycofał
W piątek poszedłem do hipermarketu po makaron i piwo. Święta się zbliżały, więc z głośników leciała piosenka o tym, że jedna pani lubi
– Panie, weź się pan posuń trochę.– Gdzie się mam posunąć? Tłok jest, widzi pan.– No to przynajmniej niech pan karpiowi zrobi
Pan premier przemówił do narodu. Znaczy: znowu coś obiecywał. Nie oglądałem, nie słuchałem. Jakoś nie interesowało mnie to, co zapowiada facet,
Kiedy ludzie mówią do mnie „Pan”, doceniam to. W końcu to wielka oznaka szacunku. Ale mnie się to nie podoba. Wiem, jestem strasznym
Żaden jeszcze artysta tak mnie nie rozczarował jak Kazik. Kazik… właściwie Kazik to on był kiedyś, teraz to jest Szanowny Pan Kazimierz.
W dzisiejszym Newsweeku, na stronie 38 można zobaczyć moje zdjęcie. A pod nim można przeczytać tekst, który w moje wirtualne usta włożył Igor
No proszę – moja pierwsza piosenka z samym pianinkiem zrobiła się popularna. Kto by się spodziewał? Wczoraj spodobała się szczególnie ludziom z